środa, 10 sierpnia 2011

odkrycie

Zaczęło się standardowo od sentymentu: herbatę zrobiłam z mlekiem, jak to się w uk pijało (na squocie w pintowych szklanicach) a że herbata pod mleko potrzebuje mocy, by nie przepadł smak herbaty w tej mleczności to zostawiłam torebkę w kubku, myśląc: widziałam na reklamie, jak z kubków zwisały te z torebek kwadraciki na sznurkach (czy jest słowo jedno na te herbaciane etykietki?), znaczy że jest społeczne przyzwolenie.. I co się okazało: że herbata ścieka po tym sznurku, po tym tekturowym kwadraciku i odciskają się herbaciane okręgi, na czymkolwiek się nie postawiło, np na "Diunie" F.Herberta (wiem, barbarzyństwo stawiać kubek na książkę). Telewizja kłamie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz